- Ferma ma powstać osiemset metrów od mojego domu - żali się Paweł Gruszczyński z Gogolewa. - Nadal będziemy walczyć, by nie została zbudowana. Z prawej zdjęcie zrobione przez ekologów, którzy uwiecznili roboty toczące się niedaleko Gogolewa. Ich zdaniem

(© Fot. Wioletta Mordasiewicz, Krzysztof Filocha )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Na 8-hektarowej działce ma powstać ferma norek. Praca tam wre mimo, że inwestor nie ma pozwolenia na budowę. Bono Fur Farm z Wołkowa tłumaczy, że buduje tylko ogrodzenie, na co ma zgodę.

Ferma ma powstać na terenie gmin, Stara Dąbrowa i Marianowo. Mieszkańcy Gogolewa, którzy do pawilonów z norkami będą mieli najbliżej, powoli przestają protestować przeciwko tej inwestycji.- We wsi poszła fama, że ta firma ma pozwolenie na budowę i dlatego ludzie dali sobie spokój - mówi Paweł Gruszczyński z Gogolewa. - A takiego pozwolenia nie ma. Może tylko płot stawiać. Tymczasem roboty są głęboko zaawansowane!Na 8-hektarową działkę zwożona jest ziemia. Na placu działają koparki, wywrotki, spycharki. Stargardzkie starostwo potwierdza, że firma nie ma pozwolenia na budowę. 8 maja tego roku uzyskała jedynie pozwolenie na ogrodzenie terenu. Jednak urzędnicy w toczących się na działkach zaawansowanych robotach nie widzą nic złego.- Nie wykraczają poza ramy decyzji na stawianie ogrodzenia - mówi Mirosław Opęchowski z wydziału promocji starostwa.Takie stanowisko mają też przedstawiciele firmy Bono Fur Farm z Wołkowa, która ma prowadzić fermę norek.- Trzeba wyrównać teren w pewnej odległości od płotu, żeby go w ogóle budować - mówi Maciej Buczek, współudziałowiec. - Procedury toczą się zgodnie z prawem od lutego ubiegłego roku. Dziwię się, że teraz ktoś próbuje walczyć z tą inwestycją.Budowę fermy próbuje blokować Koło Łowieckie Głuszec.- Ferma ma powstać w samym środku łowiska - mówi Stanisław Bera z koła Głuszec. - Norka jest ekspansywna, wyprze zwierzynę na kilka kilometrów wokół.Przeciwko inwestycji koło Gogolewa są też ekolodzy.- Na tym terenie żyją gatunki zwierząt zagrożonych wyginięciem - mówi Krzysztof Filocha z Towarzystwa Przyjaciół Iny i Gowienicy. - Niedaleko są obszary Natura 2000. W takim miejscu nie powinno być inwestycji, która szkodzi środowisku!W październiku 2011 r. wójt gminy Stara Dąbrowa wydał decyzję o ustaleniu środowiskowych uwarunkowań dla budowy fermy norek w Gogolewie. W marcu tego roku wydano decyzję o ustaleniu warunków zabudowy. Koło Głuszec wystąpiło do wójta o rozpatrzenie całej procedury od nowa. Dopatrzyło się w niej nieprawidłowości. Wójt wniosek myśliwych odrzucił, ale oni odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Niedawno SKO skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez wójta. Spółka z Wołkowa nie zraża się protestami myśliwych i ekologów. Fermę na ponad 16 tys. norek zamierza zbudować jesienią tego roku. Ma w niej pracować 20 osób.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!