Kwadrans po północy stargardzcy strażacy dostali zgłoszenie o pożarze, który wybuchł na parkingu przy ul. Czarnieckiego w Stargardzie. Najprawdopodobniej jeden samochód zapalił się od drugiego.

Dziesięciu strażaków działało tam przez godzinę. Była też policja.

- Na naszym parkingu, za Fresh Marketem przy Czarnieckiego, drugi raz w ciągu roku spalił się samochód, tym razem dwa - mówi pani Anna.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że najprawdopodobniej najpierw zapalił się ford galaxy, a od niego stojące obok audi A6. Strażakom udało się uchronić od pożaru pozostałe auta.

Straty wstępnie oszacowano na ok. 60 tys. zł.

- Mamy wiele takich zdarzeń, ale ciężko mówić o czarnej serii - mówi dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Stargardzie.

- Nie stwierdziliśmy jednoznacznie przyczyny wybuchu ognia - mówi mł.bryg. Sławomir Łagonda, zastępca komendanta powiatowego PSP Stargard. - Wyjaśni to dochodzenie policji. Jeden samochód mógł się zapalić od drugiego. W ubiegłym roku w Stargardzie było więcej pożarów samochodów, w tym jest mniej.

Wiadomości

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Gość (gość)

Co do pożaru aut na czarnieckiego !Ludzie jak nie wiecie jak było nie mówcie głupot jak mogło się pierwsze zapalic galaxy jak ewidentnie widać że od audi zapaliło się galaxy i to przypadkowo

Arek (gość)

Straż na miejscu po 3-5 minutach , gdyby nie to straty były by raczej większe - obok stała nowa Jetta i DS3