Młode pokolenie polskiego żużla zorganizowało nietypowy wyścig na miejskim rondzie w Lublinie. Rolę taśmy startowej przejął sygnalizator świetlny, tory jazdy wyznaczyły poziome znaki drogowe, a zawodnikom kibicował najbardziej utytułowany w historii Drużynowego Pucharu Świata żużlowiec, Jarek Hampel.


Hallo

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Jaram się (gość)

Świetna sprawa. Uwielbiam żużel. Najbliższe kluby w Tarnowie i Częstochowie, wiec mogliby w Kielcach chociaż taką imprezę urządzić.

kibic GKM-u (gość)

Większość zawodników narzeka,że tor w Grudziądzu jest tak twardy,iż trudno na nim jeździć,a na asfalcie można?
Jak to się mówi"słabemu kierowcy,to i przednia szyba przeszkadza".