Idealna gra do kooperacji i pozytywne zaskoczenie - recenzja Rainbow Six Extraction

Anita Stryjewska
Anita Stryjewska
Udostępnij:
Gra Rainbow Six Extraction zapowiadała się ciekawie i wreszcie trafiła na rynek. Czy najnowsza produkcja od Ubisoft spełniła oczekiwania? Cóż, poniekąd tak, choć nie obyło się również bez zaskoczeń.

Gra Rainbow Six Extraction miała premierę 20 stycznia 2022 roku i zrobiła sporo zamieszania na rynku gier. Tym bardziej, że tytuł wywodzi się od dodatkowego trybu innej, cenionej gry - Rainbow Six Saige. Pierwotna produkcja oparta na drużynowym PvP, ale ceniona głównie za wyjątkowe nastawienie na taktykę, a nie chaos często towarzyszący produkcjom w tym stylu. Ten właśnie element przeniesiono do Rainbow Six Extraction, jednak tu mamy do czynienia z sieciową, kooperacyjną strzelanką taktyczną, w której trzyosobowe drużyny wykonują misje PvE. Już od dnia zapowiedzi gra wzbudziła spore zainteresowanie, w tym moje, bowiem naprawdę dobrych gier kooperacyjnych na rynku jest stosunkowo niewiele. R6 Extraction natomiast mogło być czymś, co zapotrzebowanie na produkcie tego typu zapełni, a jak wyszło w praktyce?

Mnogość misji, fabuła bez szału

Zacznijmy od podstaw - Rainbow Six Extraction podzielona jest na cztery obszary, a poszczególne z nich odblokowujemy w miarę postępów. Oczywiście, każdy kolejny ma wyższy poziom trudności, w tym nowych, mocniejszych przeciwników. W ramach poszczególnych obszarów dostępne są po cztery mapy (łącznie jest ich 12). Co istotne, wszystko posiada swoją linię fabularną, której historia rozwija się wraz z nami.

Idealna gra do kooperacji i pozytywne zaskoczenie - recenzja Rainbow Six Extraction
Anita Stryjewska/Polska Press

Powiedzmy sobie jednak szczerze, ten aspekt gry nie powala, ot dziwny wirus atakuje Ziemię, a elitarna jednostka ma go zbadać i najlepiej – zneutralizować. Nic odkrywczego, ale i nie wszystko musi mieć głębie fabularną, co wcale nie jest minusem. Rainbow Six Extraction po prostu stawia na coś innego, czyli samą esencję rozgrywki, a ta z kolei jest na najwyższym poziomie.

Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę

Trzeba przyznać, że podejście do poszczególnych aspektów rozgrywki w R6 Extraction jest dość innowacyjne. Zaczynając grę otrzymujemy wprowadzenie fabularne oraz samouczek, z którego możemy skorzystać w kilku etapach lub go pominąć. Zachęcam jednak, aby prędzej czy później wykonać zadania z tej opcji, ponieważ pozwalają odblokować dodatkowe opcje kosmetyczne dla postaci.

Historia jakich wiele, ale klimacik jest.
Historia jakich wiele, ale klimacik jest. Anita Stryjewska/Polska Press

Gdy przejdziemy już do właściwej gry, wybieramy: poziom trudności, mapę i czekamy na zebranie drużyny. Co ciekawe, zaczynając nową rozgrywkę najpierw wyświetla nam się, jakie zadania mamy wykonać i w jakiej kolejności one będą. Dopiero potem wybieramy Operatora, którym ruszymy do walki. Dlaczego? Ponieważ jest to generowane losowo, spośród 13 obecnie dostępnych zadań i na trzech etapach. Jest to o tyle istotne, iż poszczególne misje wymagają różnego podejścia, uwzględniającego zarówno taktykę, jak i zdolności naszych Operatorów, a każdy kolejny etap ma wyższy poziom trudności od poprzednich.

Do każdej misji należy podchodzić taktycznie.
Do każdej misji należy podchodzić taktycznie. Anita Stryjewska/Polska Press

Jeśli więc nie przepadamy za jakimś konkretnym zadaniem, a pojawi się ono w ramach danej misji, to lepiej, aby było ono na etapie pierwszym, a nie ostatnim, czyli najtrudniejszym. Zadania przydzielone w ramach nowej misji (oraz ich kolejność) mają więc kluczowe znaczenie, w wyborze odpowiedniego Operatora do ich wykonania.

W trakcie dokonywania własnego wyboru (na co mamy określoną ilość czasu) widzimy też, na jakie postacie decydują się pozostali członkowie zespołu. Ważne jednak, że misje można wykonywać także solo lub z jednym znajomym, a poziom trudności jest wtedy odpowiednio skalowany przez grę. W tym kontekście Rainbow Six Extraction zasługuje na wyróżnienie, bowiem nie często zdarza się tak dobry balans poziomów trudności. Niejednokrotnie bywa tak, iż twórcy ograniczają się jedynie do manipulowani ilością przeciwników i im więcej graczy, tym większa ilość wrogów. Ubisoft zrobił to znacznie bardziej kompleksowo i bez względu na ilość graczy, produkcja stanowi takie samo wyzwanie zarówno pod względem ilości przeciwników, jak i ich rodzaju oraz wymagań zadania. Przykładowo, w misji dotyczącej podłączenia urządzeń do nieprzebudzonych gniazd, ilość samych gniazd także jest proporcjonalna do liczby graczy, biorących udział w zadaniu.

Niszczenie gniazd, z których wychodzą potwory, jest ważne. Więcej PD wpada jednak za zrobienie tego nożem, niż zwyczajne "zestrzelenie&
Niszczenie gniazd, z których wychodzą potwory, jest ważne. Więcej PD wpada jednak za zrobienie tego nożem, niż zwyczajne "zestrzelenie". Anita Stryjewska/Polska Press

Zdolności nie bez znaczenia

W R6 Extraction otrzymujemy do dyspozycji osiemnastu grywalnych bohaterów, nazywanych tu Operatorami. Każda z postaci ma własny wygląd, historię, zdolności specjalne oraz przypisane określone rodzaje broni. W miarę postępów, czyli gry danymi Operatorami, rozwijamy ich możliwości i odblokowujemy nowy asortyment, jak również dodatkowe zdolności. Dostępnych poziomów każdej postaci mamy 10 i wiąże się z tym pewne ryzyko, ale o tym za chwilę.

Jak wspomniano, każdy z Operatorów unikalną zdolność (coś, jak ultimate) i są one niezwykle istotne podczas wykonywania misji. Dotyczy to zarówno wyboru w kontekście najlepszej zdolności do danego zadania, jak i optymalnego skompletowania drużyny tak, aby uzupełniała się ona w różnych aspektach. Dlatego właśnie najpierw otrzymujemy informacje, jakie zadania przyjdzie nam wykonać wykonać, a dopiero potem wybieramy Operatorów, jednocześnie obserwując kogo wybrali nasi towarzysze.

Zdolności poszczególnych operatorów są nieodzowne, do sprawnego wypełnienia określonych zadań.
Zdolności poszczególnych operatorów są nieodzowne, do sprawnego wypełnienia określonych zadań. Anita Stryjewska/Polska Press

Mapy, etapy i gdzie tu innowacyjność?

Każda z map podzielona jest na trzy odrębne, przedzielone specjalnymi śluzami strefy, na których mamy wykonać wylosowane wcześniej, poszczególne zadania. Za ukończenie każdego z nich są osobne nagrody, dlatego też, jeśli nie uda nam się wykonać zadania z etapu pierwszego, to (o ile jesteśmy w stanie) możemy przejść do następnego obszaru i zrobić zadanie przydzielone do tego zadania. Nie ma jednak możliwości „cofnięcia się”, o czym warto oczywiście pamiętać.

Uwaga - za drzwiami śluzy oddzielającej inny obszar też może czyhać niebezpieczeństwo. Nigdy nie trać czujności.
Uwaga - za drzwiami śluzy oddzielającej inny obszar też może czyhać niebezpieczeństwo. Nigdy nie trać czujności. Anita Stryjewska/Polska Press

W każdej z trzech stref w Rainbow Six Extraction znajduje się lądowisko, dzięki któremu możemy w każdej chwili wrócić do bazy, kończąc misję. Zarówno przejście do kolejnego etapu za pomocą śluzy, jak i zakończenie misji poprzez aktywację lądowiska jest decyzją całego zespołu. Musimy więc wspólnie zdecydować, czy kończymy misję na danym etapie i wracamy ze zdobytymi nagrodami, czy ryzykujemy ich utratę i przechodzimy do następnej części misji. Porażka w każdym etapie oznacza bowiem, że stracimy wszystkie zdobycze z całej misji, ale nie tylko i tu pojawia się coś ciekawego.

Warto w pierwszej kolejności "wyczuścić drogę" do lądowiska, tak na wszelki wypadek.
Warto w pierwszej kolejności "wyczuścić drogę" do lądowiska, tak na wszelki wypadek. Anita Stryjewska/Polska Press

Podczas wykonywania misji drużynowych w grach, często warunkiem ich powodzenia jest przetrwanie całego składu. W innym przypadku, misja jest uznana za niepowodzenie, ale w Rainbow Six Extraction jest inaczej. Jeśli któryś z graczy padnie, oczywiście można go reanimować, ale nie jest to konieczne, gdy np. nie czujemy się na siłach i nie chcemy sami ryzykować. W wypadku braku reanimacji Operator zostaje uznany za poległego i są dwa wyjścia: towarzysze mogą go zanieść do strefy lądowania lub pozostawić. W drugim przypadku, pozostawiony gracz traci nie tylko zgromadzone dotąd nagrody i PD, ale też dostęp do Operatora którym grał i coś jeszcze.

Apteczka zawsze się przydaje.
Apteczka zawsze się przydaje. Anita Stryjewska/Polska Press

Rozwaga cenniejsza niż zwykle

O ile brak zdobyczy może być frustrujący, to jednak jest to przysłowiowe „nic”, w porównaniu do utraty postaci. Jeśli bowiem graliśmy konkretnym Operatorem, który poległ i nie został przeniesiony przez towarzyszy na lądowisko, to tracimy możliwość grania nim i dotychczasowy postęp danej postaci. Możemy jednak odzyskać naszego Operatora podczas następnej rozgrywki, której jednym z zadań będzie wtedy właśnie ratunek. Niestety, nawet jeśli uratujemy daną postać, to i tak utracimy poczynione nią postępy i będziemy musieli od początku ją „levelować”. Wyjątkiem są jedynie Operatorzy, którzy osiągnęli maksymalny, 10 poziom postaci, ten ma bowiem swoistą „blokadę” postępów w razie porażki.

Hej, ucieczka z jednym punktem życia to tez wyczyn.
Hej, ucieczka z jednym punktem życia to tez wyczyn. Anita Stryjewska/Polska Press

Odświeżające jest też to, że Operatorzy, którzy otrzymali obrażenia w trakcie misji nie leczą się automatycznie po jej zakończeniu. Co więcej, jeśli poziom zdrowia spadnie bardzo nisko, to postać zostaje zablokowana na kolejne mecze. Leczenie bohaterów grywalnych ma natomiast miejsce, gdy bierzemy udział w kolejnych rozgrywkach, ale oczywiście z użyciem innego niż ranny Operatora.

Rainbow Six Extraction – ocena ostateczna

Rainbow Six Extraction spotkał się z różnymi opiniami i wydaje się, że wszystko zależy od naszych oczekiwań. Warto bowiem pamiętać, że nie każda gra musi mieć złożoną fabułę i przysłowiowe wodotryski, aby dostarczyć radości czy dobrej zabawy. Co więcej, jako gracz lubię zmieniać tytuły oraz gatunki, a aktualnie ogrywana produkcja i jej rodzaj zależy od tego, na co aktualnie mam ochotę. Rainbow Six Extraction nie ma co prawda „głębokiej” fabuły i nie robi spektakularnego wrażenia, choć gra wygląda naprawdę dobrze. Siłą tego tytułu jest jednak coś z goła innego – jest on idealny na szybki relaks w ulubionym (i nie tylko) towarzystwie i sprawdza się w tym zaskakująco dobrze. Szczególnie, jeśli jest się zmęczonym wszechobecnym, drużynowym PvP, czy toksycznymi społecznościami, jakie występują w wielu produkcjach tego typu.

Poszczególne lokacje są zróżnicowane i wymagające pod względem taktycznym.
Poszczególne lokacje są zróżnicowane i wymagające pod względem taktycznym. Anita Stryjewska/Polska Press

Przyznam, że wiązałam z tym tytułem spore nadziej, ale Rainbow Six Extraction pozytywnie mnie zaskoczył. Gra jest wymagająca i bardzo taktyczna, a podczas rozgrywki ma się stałe poczucie zagrożenia. Na pochwałę zasługuje też klimat, mnogość postaci grywalnych i to, że kooperacja jest tu nie tylko przyjemna, ale i ma sens. Nie ogranicza się bowiem jedynie do wspólnego grania, jak to ma miejsce w większości produkcji coopowych, czy podczas dołączania do czyjejś sesji w tytułach single player. Tu faktycznie liczy się współpraca i ostatni raz miałam tego tak silne poczucie, grając kooperacyjnie w Nioh czy w Monster Hunter World.

Nasłuchuj - możesz usłyszeć stwora zanim go zobaczysz, a wtedy może być już za późno.
Nasłuchuj - możesz usłyszeć stwora zanim go zobaczysz, a wtedy może być już za późno. Anita Stryjewska/Polska Press

Jedynym aspektem, jaki budzi moją niepewność w kontekście Rainbow Six Extraction, jest żywotność gry. Pomimo sporej ilości Operatorów, map i zadań wraz z ich całą losowością, na dłuższą metę produkcja może okazać się dość powtarzalna. Ważną kwestią w przyszłosci będzie więc to, czy i w jaki sposób będzie jeszcze rozwijana. Jednakże na dzień dzisiejszy, zabawa w Rainbow Six Extraction jest świetna, wymagająca, wciągająca i doskonale relaksuje, nawet w krótkich chwilach wolnego czasu po ciężkim dniu.

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Fury

Fury Avenger XL Czarno-Biały (NFF-1712)

884,16 zł489,00 zł-45%
miejsce #2

Genesis

Genesis Nitro550 Czarny (NFG-0893)

1 191,79 zł749,00 zł-37%
miejsce #3

Huzaro

Huzaro Force 2.5 Red

429,00 zł379,00 zł-12%
miejsce #4

Diablo

Diablo X-Horn 2.0 Kids Size Biało-Czarny

897,00 zł797,00 zł-11%
miejsce #5

Huzaro

Huzaro Force 3.0 Blue

296,69 zł
miejsce #6

Huzaro

Huzaro Force 6.0 Mesh Szary

403,05 zł
Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Materiał oryginalny: Idealna gra do kooperacji i pozytywne zaskoczenie - recenzja Rainbow Six Extraction - GRA.PL

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
palmar
Wg mnie niezawodny internet a i t TV spoko
Q
Qwerty
29 stycznia, 8:03, Matex:

dobrze ze neta od toya zalozylem to bedzie smigać jak złoto

5 lutego, 18:58, w999i:

polecasz? nie zacina się?

Jak dla mnie jest świetny - prędkość i jakość połączenia nigdy mnie nie zawiodły a uwierz mam doświadczenie z różnymi operatorami

w
w999i
29 stycznia, 8:03, Matex:

dobrze ze neta od toya zalozylem to bedzie smigać jak złoto

polecasz? nie zacina się?

M
Matex
dobrze ze neta od toya zalozylem to bedzie smigać jak złoto
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie