Ile teraz zapłacimy za szklankę coli? Podatek cukrowy podbije ceny napojów w lokalach

Anastazja Bezduszna
Anastazja Bezduszna
Stanem na 14 stycznia, ceny na Coca-Cole w menu z dostawą w poznańskich restauracjach zaczyna się od 3 zł za 330 ml. W niektórych lokalach można jeszcze zamówić 500 ml koli za 4,5 zł. Jednak niektórzy sprzedają Coca-colę 0,25l za 7 zł. Czytaj dalej-->Pixabay
Podatek cukrowy odbije się na cenach napojów w restauracjach i pubach. Restauratorzy zapowiadają podwyżkę o około złotówkę za zamówiony napój, jednak na razie w ofercie na wynos ceny Coca-Coli, Pepsi czy Fanty są bez zmian. Większość restauracji nie zmienia ich, ponieważ wyprzedaje zakupione napoje jeszcze przed wprowadzeniem podatku. Jednak po otwarciu nie tylko napoje będą droższe, ze względu na podwyżki cen artykułów spożywczych, zmianie ulegną kwoty w całym menu.

Podatek cukrowy zmieni ceny napojów w restauracjach

Podatek cukrowy obowiązuje od 1 stycznia 2021 roku. Opłata cukrowa wynosi 50 gr za każdy litr napoju słodzonego i dodatkowo 5 gr za każdy dodatkowy gram cukru powyżej 5 gr w 100 ml napoju. Branża gastronomiczna była na ten podatek przygotowana już w grudniu. To właśnie wtedy restauratorzy dostali informacje z nowymi, wyższymi cenami na napoje słodzone od swoich dostawców. Jednak w czasie lockdownu, kiedy nie mogą przyjąć gości, nie przejmują się tą podwyżką. Wiele restauracji teraz nie sprzedaje napojów tego typu, co więcej, nie wszyscy zamierzają od razu po otwarciu podnosić ich cen.

Czytaj też

- Dostaliśmy informacje od naszych dostawców o podwyżce związanej z podatkiem cukrowym. Na przykład na butelce 0,2 l słodzonego napoju podwyżka wyniosła 35 groszy, czyli cena wzrosła o około 15 procent - tłumaczy mówi Marek Szuba, szef kuchni restauracji Il Padrino. - Jednak obecnie nie robimy nowych zakupów, ponieważ musimy wyprzedać poprzednio zamówione partie. W czasie, kiedy nie możemy przyjmować gości stacjonarnie napoje słodzone na dowóz zamawia się sporadycznie, więc mamy ich teraz pełny magazyn. Na te nasze zapasy nie podnosimy ceny, jednak po lockdownie, kiedy otworzymy się i będziemy musieli zamówić droższy towar, cena się zwiększy. Nie będzie to podwyżka o 15 procent, tylko o symboliczną złotówkę - dodaje.

Czy restauracje działają omijając zakazy? Czy można zarezerwować stolik w restauracji? Sprawdziliśmy

Butelka coca-coli o pojemności 200 ml kosztować będzie restauratorów 35 groszy więcej niż w 2020 roku, kiedy cena wynosiła 2,5 zł. Wszystkie "modne" napoje, jak np. fritz kola, które i tak były drogie, będą kosztować klienta jeszcze więcej. Dodatkowy podatek trzeba zapłacić także za dodatek kofeiny czy tauryny w napoju. Wyniesie on 10 gr za każdy litr. Trudno oszacować, o ile mogą wzrosnąć ceny napojów i drinków w pubach. Ich właściciele, dopóki nie będą mogli otworzyć lokalów, nie zamawiają teraz towaru i nie analizują nowych cen. Nie przygotowują też na razie nowych cenników.

Są też tacy restauratorzy, którzy nie chcą podnosić cen na napoje typu Coca-Cola, Pepsi, Sprite, Fanta. Nie chcą odstraszać klientów podwyżkami zaraz po otwarciu.

- Podziwiam tych, którzy chcą włączyć tę podwyżkę we własny koszt. Na pewno długo tak nie wytrzymają. A bać się tego, że klient przestanie kupować napoje nie warto, jeżeli uczciwie podniesie się cenę - dodaje Marek Szuba.

Dania w restauracjach będą droższe

Nie tylko ceny napojów w restauracji pójdą w górę. Restauratorów jak i szefów kuchni martwi ogólna podwyżka cen produktów spożywczych.

- Napoje słodzone podrożały dla restauratorów tak samo jak dla zwykłych konsumentów, jednak podatek cukrowy nie jest dla nas taki groźny - opowiada Roman Serdiuk, szef kuchni restauracji w Kompleksie Ignasiak w Chociczy Wielkiej.

- Po pierwsze, jako przedsiębiorcy nie zapłacimy podatku od podatku. Po drugie, droższe są też pozostałe produkty od nowego roku, np. wcześniej zamawiałem kurczaka za niecałe 10 złotych, to teraz najniższa cena wynosi 14 złotych. I to nie jedyny taki przypadek. W związku z tym koniecznością będzie podniesienie cen na całe menu. Niestety, klienci będą musieli liczyć się z tym, że pójście do restauracji po pandemii będzie droższe. A cena na napoje słodzone owszem wzrośnie, ale nie będzie to tak odczuwalna podwyżka - tłumaczy szef kuchni.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Materiał oryginalny: Ile teraz zapłacimy za szklankę coli? Podatek cukrowy podbije ceny napojów w lokalach - Słupsk Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie