Kajakiem pod zalanym wiaduktem, czyli miasto kontra PKP

Grzegorz Świstak
Grzegorz Świstak
Podczas ostatnich bardzo intensywnych opadów, pod wiaduktem nad ul. Bogusława IV doszło do spływu ziemi ze skarpy wykopów po rozbiórce połówki obiektu. Zdjęcia ilustrujące kajakarza pływającego pod zalanym wiaduktem stały się hitem Internetu.

Bartosz Pietrzykowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. poinformował Głos, że po zalaniu przejazdu pod wiaduktem wykonawca robót niezwłocznie przystąpił do czyszczenia wpustów i kanalizacji, a także do zabezpieczenia skarpy. Pod wiaduktem na ul. Wyszyńskiego wykonawca oczyścił chodnik i wykonał "kładkę" dla pieszych.

- Za sytuację, która miała miejsce pod wiaduktami odpowiada ich właściciel, czyli PKP PLK – poinformował Głos, Piotr Styczewski, rzecznik prasowy prezydenta Stargardu. To właśnie kolej ma obowiązek utrzymania przejścia i przejazdu we właściwym stanie. Dla prezydenta Rafała Zająca nieakceptowalne było zalanie drogi i chodnika dla pieszych. Zareagowaliśmy dynamicznie i już po pierwszych sygnałach na temat sytuacji podjęliśmy natychmiastowe interwencje. Cały czas monitowaliśmy kolej, prosząc o przywrócenie terenu do właściwego stanu. Niezależnie od tego skierowane zostały tam również dodatkowe patrole Straży Miejskiej, które sprawdzają jak wygląda sytuacja. Jeżeli to przejście dla pieszych będzie uniemożliwiało swobodne przemieszczanie się, to nałożone zostaną mandaty.

Nieco inaczej problem ten dostrzega PKP Polskie Linie Kolejowe.

- Zalewanie obiektów podczas intensywnych opadów deszczu miało miejsce w Stargardzie jeszcze przed rozpoczęciem przebudowy wiaduktów – mówi Bartosz Pietrzykowski. Jezdnie pod każdym z wiaduktów są zaniżone w stosunku do przyległych dróg, stąd najniższym miejscem gromadzenia się wody z opadów jest właśnie droga pod wiaduktem. Duży wpływ na nienależyte odbieranie wody oraz następnie jej spływanie i gromadzenie się pod wiaduktami, mają nieoczyszczone wpusty i kanalizacja deszczowa poza placem budowy.

Trwa przerzucanie się winą za zaistniałe zdarzenie.

Problem będzie jeszcze nie raz występował, bowiem dopóki nie zakończy się modernizacja wiaduktów i przejazdów, dopóty będą tworzyć się rozlewiska pod przejazdami. Co podkreśla w odpowiedzi na nasze pytania Bartosz Pietrzykowski.

- Usprawnienie kwestii gromadzenia się pod wiaduktami wody po intensywnych opadach, będzie możliwe po całkowitej przebudowie wiaduktów oraz uporządkowaniu przez Miasto instalacji deszczowej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Materiał oryginalny: Kajakiem pod zalanym wiaduktem, czyli miasto kontra PKP - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na stargard.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie