Pszczółka nie użądliła Spójni. Spójnia - Start na ZDJĘCIACH z parkietu i trybun

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Na inaugurację sezonu 2020/2021 PGE Spójnia Stargard pokonała u siebie Pszczółkę Start Lublin 70:65. Obejrzyjcie galerię zdjęć z dzisiejszego spotkania.

Spotkanie PGE Spójni i Pszczółki Startu było pierwszym w całej ekstraklasie w nowym sezonie. Oczy kibiców wszystkich klubów skierowane więc były na Stargard. Tym bardziej więc cieszy wygrana stargardzkiego zespołu.

W związku z epidemią Covid-19 obowiązywało ograniczenie liczby widzów na trybunach. Niektórzy mieli maseczki na twarzach. Obsługa meczu też była w maseczkach. Po spotkaniu nie było konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli mediów.

Przed spotkaniem prezesi stargardzkiego klubu Paweł Ksiądz i Tadeusz Gutowski podziękowali Grzegorzowi Gromkowi za wieloletnią pracę w Spójni w roli masażysty zespołu. Przed tym sezonem pan Grzegorz zdecydował się zakończyć przygodę ze stargardzkim zespołem koszykarzy.

Sam mecz rozgrywany był pod dyktando PGE Spójni, ale nie dlatego, że rewelacyjnie grała. To rywale rozegrali słabiutkie spotkanie. Stargardzki zespół kilka razy odskakiwał, na 12 punktów, na 10 pkt, a goście gonili.

W PGE Spójni w ataku najbardziej widoczny był Ricky Tarrant. Jego 19 punktów wydatnie pomogło w zwycięstwie, ale to nie to zadecydowało o wygranej. Kluczem do zwycięstwa była bardzo solidna dzisiaj defensywa PGE Spójni. W obronie, czy to jeden na jednego czy strefą, ciężko pracowali wszyscy. I to przynosiło efekty w postaciu niepoukładanej gry w ataku Pszczółki Startu. Ważnym elementem, który też zadecydował o wygranej, były kontrataki, które dzisiaj naprawdę nieźle wychodziły gospodarzom i przyniosły sporo cennych punktów.

W końcówce spotkania goście mogli myśleć o zwycięstwie, bo gospodarze zanotowali trzy kolejne niewykorzystane akcje w ataku, a przewaga wynosiła tylko 3 pkt. Kolejny jednak raz przyjezdni pogubili się w ataku, podejmowali niedobre decyzje rzutowe i to PGE Spójnia mogła cieszyć się ze zwycięstwa 70:65.

PGE Spójnia Stargard - Pszczółka Start Lublin 70:65 (21:18, 21:14, 13:17, 15:16)

PGE Spójnia Stargard: Tarrant 19, Młynarski 14, Śnieg 13, Blackshear 10, Matczak 8, Steele 6, Kostrzewski, Walczak

Pszczółka Start Lublin: Moore 19, Borowski 14, Doresy-Walker 12, Laksa 7, Pelczar 3, Dziemba 2, Jeszke 2, Kemp 2, Medford 2, Szymański 2, Gospodarek

ZOBACZ TAKŻE

Koszykarze Spójni będą mieli na sobie zabytki. ZOBACZ

Opinie po meczu ze strony Polskiej Ligi Koszykówki www.plk.pl

David Dedek, trener Pszczółki Startu Lublin:

- Zaczęliśmy mecz o wiele za miękko. Popełnialiśmy za dużo strat w ataku, co owocowało szybkim atakiem przeciwnika. Rywale do przerwy rzucili nam 42 punkty, co jest niedopuszczalne, jeśli chcemy wygrywać. W drugiej połowie poprawiliśmy obronę, ale dalej robiliśmy za dużo błędów w ataku. Największy problem był w końcówce. Zamiast korzystać z problemów przeciwnika z faulami, dalej próbowaliśmy rzucać z dystansu. Wiele rzeczy musimy poprawić, wracamy do treningu.

Mateusz Dziemba, zawodnik Pszczółki Startu Lublin:

- Zaczęliśmy mecz od rzucania, zamiast od dobrej defensywy, z której zawsze słynęliśmy. Zaczęliśmy się negatywnie nakręcać, co było widać w ataku. Staraliśmy się przełamać, ale wszystkim udzieliła się nerwowość. Skuteczność nie przyszła przez cały mecz. Zamiast grać mądrzej, oddawaliśmy rzuty przez ręce. Jedyny pozytywny aspekt z meczu to wygrana zbiórka.

Jacek Winnicki, trener PGE Spójni Stargard:

- Zagraliśmy mało sparingów, ale była ogromna determinacja, przygotowaliśmy się solidnie do tego meczu. Staraliśmy się realizować nasz “game plan”. Mieliśmy fragmenty dobrej gry w ataku, ale głównie defensywą udało nam się zatrzymać zespół z Lublina. Wiadomo, że to są mecze początkowe, nie ma jeszcze płynności w grze, czy skuteczności.

Filip Matczak, zawodnik PGE Spójni Stargard:

- Cały tydzień byliśmy przygotowywani do tego spotkania, wykonywaliśmy ciężką pracę, nastawialiśmy się na grę Lublina. Agresja, którą od początku meczu było widać po stronie obronnej, później dała nam trochę wolności w ataku. Czas będzie grał na naszą korzyść.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie