Stargardzcy medaliści nie mają gdzie biegać

grzegorz drążek
grzegorz drążek
Zaktualizowano 
Grzegorz Drążek
Są po sześćdziesiątce, ale kondycji mógłby im pozazdrościć niejeden trzydziestolatek. Z mistrzostw kraju przywieźli worek medali. Narzekają tylko, że w naszym mieście nie ma specjalnie gdzie biegać.

Mieczysław Burdzy i Ryszard Skąpski nie wyobrażają sobie życia bez biegania. Obaj urodzili się w 1946 roku, mają więc swoje lata. Ale zapał do uprawiania sportu jest u nich większy niż u niejednego trzydziestolatka czy nawet dwudziestolatka. Na co dzień dbają o kondycję, dużo biegają. Jeżdżą też na różne zawody weteranów lekkiej atletyki. Startują w grupie 65-69 lat.– Żartujemy sobie, że to kategoria ramoli – śmieje się Ryszard Skąpski. – Prawda jest jednak taka, że to codzienne bieganie daje nam siły. Niektóre osoby w naszym wieku mają problemy z chodzeniem, a my możemy jeszcze startować w zawodach. Trzeba się cieszyć! Stargardzianie wrócili właśniez Białegostoku z mistrzostw kraju weteranów lekkiej atletyki. Wczoraj odwiedzili naszą redakcję prezentując zdobyte medale. Mają się czym pochwalić. Najbardziej obsypany nimi został pan Mieczysław.– Udało mi się w swojej kategorii wiekowej pięć razy stanąć na najwyższym stopniu podium – mówi Mieczysław Burdzy. – Wygrałem biegi na czterysta i osiemset metrów, na trzysta przez płotki, zwyciężyłem też w skoku w dal i rzucie oszczepem. Pan Mieczysław zdobył także srebrny medal w biegu na 200 metrów. Trzy krążki przywiózł do Stargardu Ryszard Skąpski. Był drugi w swojej grupie wiekowej w biegu na 1500 m oraz trzeci na 5000 i 10000 m. On jednak na super wyniki czasowe nie mógł liczyć, bo startował z kontuzją stopy.– Ciągnie się ta kontuzja za mną już od jakiegoś czasu, ale od startów mnie nie powstrzyma – mówi Ryszard Skąpski.W mistrzostwach kraju medale zdobyła też stargardzianka Helena Kapes-Kornełowicz (kat. 60-64). Wygrała w rzucie oszczepem, młotem i pchnięciu kulą. Teraz stargardzianie szykują się do sierpniowych mistrzostw Europy weteranów LA, które odbędą się w Polsce, Czechach i Niemczech. Mieszkańcy Stargardu żałują tylko, że w mieście nie ma trasy biegowej. Amatorzy biegania korzystają ze ścieżek rowerowych albo idą na poligon między aleją Żołnierza i ulicą Szczecińską.– Wojskowi zaczęli jednak pilnować, by poza nimi nikt tam nie wchodził – mówi Mieczysław Burdzy. – Nie ma więc w mieście zbytnio gdzie biegać. Ja biegam w kierunku Grzędzic i Sowna, albo trenuję na schodach w swoim domu. Jakoś trzeba sobie radzić, by utrzymać formę. 

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Materiał oryginalny: Stargardzcy medaliści nie mają gdzie biegać - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3