PGE Spójnia Stargard wygrała w Bydgoszczy. Stres był do ostatnich akcji [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Astoria Bydgoszcz - PGE Spójnia Stargard 89:98.
Astoria Bydgoszcz - PGE Spójnia Stargard 89:98. Tomasz Czachorowski
Sporo kibiców PGE Spójni Stargard pojechało w sobotę do Bydgoszczy, by pomóc drużynie wywalczyć czwarte zwycięstwo z rzędu w Energa Basket Lidze.

Astoria przed meczem ze Spójnią legitymowała się bilansem 4 zwycięstw i 13 porażek. Jednym z jej najcenniejszych sukcesów było pokonanie Kinga Szczecin, ale dla Wilków był to tzw. wypadek przy pracy i nauczka, że jak chce się wygrywać to nie można przeciwnika potraktować ulgowo. Stargardzianie tego błędu nie chcieli popełnić, a przecież byli po trzech zwycięstwach z rzędu, w tym ograniu mistrza Polski – Śląska Wrocław. Idealna okazja do… wpadki.

Bydgoszczanie dobrze rozpoczęli spotkanie, ale zaskoczył ich Brody Clark, który w pierwszej kwarcie był dla nich nie do zatrzymania. Kanadyjczyk szybko rzucił 16 punktów i dzięki niemu Spójnia szybko wypracowała sobie skromną przewagę.

W II kwarcie gospodarze próbowali odrobić straty, dochodzili kilka razy na pięć punktów, ale wtedy Spójnia reagowała. Trafiała za trzy i podcinała skrzydła rywalom. Różnica 10 punktów do przerwy to było jednak za mało, by goście mogli pozwolić sobie na rozluźnienie. Te nie nastąpiło nawet po zmianie stron. Cały czas stargardzianie utrzymywali przewagę, rolę egzekutora przejął na siebie Karol Gruszecki, ale wystarczyła minuta (dosłownie) przestoju, by Astoria rzuciła dziewięć punktów z rzędu i doprowadziła do stanu 75:71 dla Spójni. Gospodarze trafili trzy trójki z rzędu.

Bydgoszczanie chcieli kontynuować dobrą serię za trzy również na początku ostatniej odsłony, ale pudłowali. Spójnia nie grała dobrze, nie miała rytmu, ale kryzys potrafiła opanować. Cały czas trzymała dobry wynik, ale na pięć minut przed końcem było tylko 77:84. Gospodarze wciąż pudłowali, a po trójce Ajdina Penavy – Spójnia odskoczyła na 79:91. Były trzy minuty do końca i takiej zaliczki już nie mogła zgubić. Nerwy mogły się jeszcze pojawić, gdy przy stanie 86:93 Courtney Fortson spudłował za trzy. Piłkę w ataku zebrał Penava, a z dystansu celnie trafił Gruszecki i był to kluczowy rzut.

Astoria Bydgoszcz – PGE Spójnia Stargard 89:98
Kwarty: 20:29, 21:22, 33:25, 15:22.
Spójnia: Clarke 24 (1x3), Gruszecki 18 (3), Benson 12, Fortson 8, Brenk 2 – Penava 16 (1), Mathews 11 (2), Kikowski 5 (1), Grudziński 2, Śnieg.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Sony

Sony Xr-55X90S

4 249,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung QE75Q77B

6 495,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung UE50AU7192

1 999,00 zł

kup najtaniej

Sony

Sony KD-32W800

1 359,00 zł

kup najtaniej

Thomson

Thomson 43UG6300

1 170,00 zł

kup najtaniej

Philips

PHILIPS 65PUS7556

2 577,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Materiał oryginalny: PGE Spójnia Stargard wygrała w Bydgoszczy. Stres był do ostatnich akcji [ZDJĘCIA] - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na stargard.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie