Śnięte ryby w Inie. Czy oczyszczalnia w Stargardzie zrzuciła do rzeki ścieki?

Grzegorz Świstak
Grzegorz Świstak
Ina
Ina Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy
Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy pod koniec ubiegłego tygodnia zaalarmowało na swoim portalu o możliwym skażeniu rzeki Iny nieczystościami pochodzącymi ze stargardzkiej oczyszczalni ścieków. 18 sierpnia podczas silnych opadów deszczu miasto Stargard znów dokonało zrzutu nieoczyszczonych ścieków do rzeki Iny - informuje Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy.

Jak podano na profilu FB Towarzystwa, pierwsi świadkowie udokumentowali rozpoczęcie zrzutu ścieków do rzeki ok. godz. 17. Kanał odprowadzający ścieki wypełniony był nieczystościami w całym swoim przekroju. Informacje na ten temat miały zostać przekazane do biura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie, niestety bezskutecznie, bo nikt nie podnosił słuchawki.

- Telefon na nr 112 przyniósł oczekiwany rezultat, dyżurny z KP Stargard przyjmuje zgłoszenie i niespełna 5 min później na miejscu zjawiają się funkcjonariusze Policji. Policjantki sporządzają notatkę służbową ze zdarzenia, gdzie opisują zaistniałą sytuację, a także fakt. iż na miejscu przez chwilę pojawiają się pracownicy MPGK Stargard. Dyżurny Policji zawiadamia sanepid, Urząd Miasta Stargard, WIOŚ w Szczecinie - niestety otrzymujemy wiadomość zwrotną, iż nikt z przedstawicieli ww. instytucji nie przyjedzie na miejsce zrzutu ścieków - informują działacze TPRIiG.

Później na rzece pojawiły się pierwsze śnięte ryby: kiełbie, jazgarze, szczupaki, a także minogi.

- W obecnym stanie prawnym, spółka Wody Miejskie SP. z o.o. nie posiada pozwolenia wodnoprawnego na wprowadzanie mieszaniny ścieków do wód rzeki Iny z przelewów burzowych – poinformowała nas Natalia Chodań z Zespołu Komunikacji Społecznej i Edukacji Wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie. W związku z brakiem pozwoleń wodnoprawnych, na podstawie oświadczeń złożonych przez MPGK Sp. z o.o. w Stargardzie (obecnie Wody Miejskie Sp. z o.o.) dotyczących zrzutów z przelewów burzowych, zgodnie z przepisami Prawa wodnego WIOŚ Szczecin w formie kary nalicza opłaty podwyższone za wprowadzanie ścieków do wód bez wymaganych pozwoleń wodnoprawnych w wysokości 500 % opłaty zmiennej.

Od ponad roku takich opłat naliczanych przez Wody Polskie było aż 11. To daje ponad 80 tysięcy złotych, które spółka zarządzająca oczyszczalnią musiała uiścić z tytułu nałożonej kary za nielegalne zrzuty nieczystości do rzeki. Jak informują nas Wody Polskie, nic więcej zrobić nie można.

Winne przelewy burzowe Na terenie miasta Stargard funkcjonuje 16 przelewów burzowych kanalizacji ogólnospławnej zlokalizowanych wzdłuż rzeki Iny. Zdarzenia związane z zanieczyszczeniem rzeki Iny w związku z uruchomieniem przelewów burzowych i wypłynięciem ścieków, na przestrzeni ostatnich dwóch lat występowały kilkukrotnie, przede wszystkim w okresach intensywnych opadów i burz.

Po kilku zgłoszeniach, między innymi z Policji w Stargardzie oraz Towarzystwa Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy został zorganizowany przez WIOŚ Szczecin wyjazd w celu oględzin terenu i poboru prób z rzeki Iny. Inspektor przeprowadził czynności w miejscowościach: Lubowo oraz Stargard. W miejscowości Lubowo woda w rzece była szara i mętna, co prawdopodobnie było spowodowane zanieczyszczeniem ściekami.

- W trakcie pomiarów fizykochemicznych stwierdzono niską zawartość tlenu rozpuszczonego wynosząca 0,67 mg/l – mówi Karolina Kłobus Naczelnik Wydziału Inspekcji WIOŚ Szczecin. Na miejscu pobrano próby wody do dalszych badań w laboratorium CLB. W Stargardzie czynności przeprowadzono przy ul. Brzozowej, gdzie zlokalizowany jest w pobliżu rzeki Iny kolektor burzowy. Nad brzegiem Iny oraz nad samym brzegiem kanału był ślad wysokiego poziomu wody oraz pozostałości osadów niesionych przez ścieki (wata, folia itp.) co wskazywało na uruchomienie przelewów burzowych i przedostanie się do nich ścieków komunalnych. W górnym odcinku rzeki Iny, po przeprowadzeniu pomiarów fizykochemicznych stwierdzono zawartość tlenu rozpuszczonego 3,75mg/l. Na miejscu pobrano próby wody do dalszych badań w laboratorium CLB.

W poniedziałek, 22 sierpnia, Wody Miejskie Sp. z o.o. powiadomiły WIOŚ o kolejnym, czwartym zadziałaniu przelewów burzowych i wypływie mieszaniny ścieków komunalnych i wód opadowych z sieci kanalizacji ogólnospławnej.

Problem oczyszczalni ścieków znany od dwudziestu lat

Zdaniem Artura Furdyny, specjalisty od ochrony i renaturyzacji ekosystemów rzecznych, prezes Wód Miejskich Stargard Piotr Tomczak próbuje kwestią braku pieniędzy zamiatać problem pod dywan.

- Zgłaszamy problemy z oczyszczalnią ścieków od 20 lat. Wciąż słyszymy to samo tłumaczenie. Oczyszczalnia przeszła już kilka modernizacji. Zawsze mówiono, że już jest po problemie. Wydano na te modernizacje parę milionów złotych. Nie mówimy o małej wiosce, która nie ma pieniędzy tylko o duży mieście. Inna sprawa, że sami wskazywaliśmy, że w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej były dostępne środki specjalnie na tego typu działania. Według Furdyny problem ze zrzutami ścieków do rzeki nie istniał od początku działalności oczyszczalni. - Był opracowany system, dzięki któremu przechwytywano zmieszane ścieki z wodami burzowymi. Chodzi o to, żeby ścieki zbierać w zbiornikach na terenie oczyszczalni. Na jej terenie istnieją bodajże trzy takie zbiorniki, które mają pojemność, aby przechwycić znaczną cześć pierwszego uderzenia po opadzie. W tym pierwszym uderzeniu jest główna ilość ścieków wypłukiwana z tego nieszczelnego systemu - kończy.

- W najbliższym czasie WIOŚ w Szczecinie skieruje kolejne wystąpienia pokontrolne do Wód Polskich, z prośbą o wyniki postępowania wyjaśniającego w sprawie zrzutów z przelewu burzowego przy ul. Brzozowej w Stargardzie, do Prezydenta Miasta Stargard oraz do Spółki o zakresie podjętych działań w przedmiotowej sprawie – dodaje Karolina Kłobus.

W rozmowie z Głosem Artur Furdyna, specjalisty od ochrony i renaturyzacji ekosystemów rzecznych, powiedział, że problem ze zrzutami ścieków do rzeki nie istniał od początku działalności oczyszczalni.

- Oczyszczalnia przeszła już kilka modernizacji – mówi Furdyna. Zawsze mówiono, że już jest po problemie. Wydano na te modernizacje parę milionów złotych. Nie mówimy o małej wiosce, która nie ma pieniędzy tylko o duży mieście.

Według Furdyny tylko na początku eksploatowania oczyszczalni ścieków nie dochodziło do ich zrzutu do Iny.

- Był opracowany system, dzięki któremu przechwytywano zmieszane ścieki z wodami burzowymi – dodaje Furdyna. Chodzi o to, żeby ścieki zbierać w zbiornikach na terenie oczyszczalni. Na jej terenie istnieją bodajże trzy takie zbiorniki, które mają pojemność, aby przechwycić znaczną część pierwszego uderzenia po opadzie. W tym pierwszym uderzeniu jest główna ilość ścieków wypłukiwana z tego nieszczelnego systemu.

Jak się nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, w spółce Wody Miejskie istnieje koncepcja rozbudowy oczyszczalni, ale nie ma na to żadnych finansowych możliwości.

Poprosiliśmy o komentarz rzecznika prasowego prezydenta Stargardu, który nas skierował do Wód Miejskich sp. z o.o. w Stargardzie. Tu w rozmowie telefonicznej nie uzyskaliśmy żadnej informacji, poproszono nas o pytanie, na których odpowiedź oczekujemy.

Do tematu wrócimy wkrótce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - M. Maląg o najnowszych danych dotyczących bezrobocia

Materiał oryginalny: Śnięte ryby w Inie. Czy oczyszczalnia w Stargardzie zrzuciła do rzeki ścieki? - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na stargard.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie